Przeprowadźmy eksperyment myślowy. Nie wiem, czy eksperyment byłoby sens przeprowadzać dzisiaj (po nagonce antykorupcyjnej PISu - może i tam strajkują), no ale załóżmy, że eksperymentujemy, że dzisiaj to nie dzisiaj, tylko dzisiaj to któryś z dni sprzed trzech lat.
Wyobraźmy sobie miasto, które ma od 200k do 500k mieszkańców. Załóżmy że znajduję się gdzieś niedaleko stolicy.
Załóżmy, że w mieście tym istnieją placówki państwowej służby zdrowia.
W jednej z nich znajduję się machina, którą zowią tomograf komputerowy.
Zespół ludzi ją obsługujący, gdy rząd CBA jeszcze nie straszył, dbał o to, żeby nie pracowała ona na pełnych obrotach, ale załóżmy na 10% do 20% tego co mogła wyrobić dziennie.
Skutkowało to paradoksalnymi, dla każdego socjalisty, benefitami operatorów machiny :
a) mieli mniej pracy => więcej czasu na pogadanki przy kawusi
b) do ich maszynowni ustawiały się długie kolejki => w razie zagrożenia życia bliskiej osoby - krewniak nie szczędził pieniędzy i owych maszynistów nagradzał sowicie, co by zwiększyli dzienne obłożenie maszyny o parę procent i bynajmniej nie brano w tym celu nikogo z początku kolejki.
Jak to jest, że Ci maszynisci/operatorzy strajkują obecnie z powodu swoich niskich zarobków. Przecież to wolny kraj. Można iść pracować gdzie indziej. Dlaczego zniewalają siebie, A ZARAZEM RESZTĘ SPOŁECZEŃSTWA ?
Oczywiście to tylko eksperyment myślowy i w porządnie wyregulowanym socjalistycznym kraju-raju jak nasz, nic takiego nie mogło mieć miejsca.
środa, 30 stycznia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz