czwartek, 14 sierpnia 2008

Opłacalność pożyczania pieniędzy w Kokos.pl.





Napiszę tylko tyle, że :

  • nie pożyczyłem nikomu z czerwona gwiazką (osobie która figuruje jako dłużnik w Biurze Informacji Gospodarczej).
  • Połowa z tych "przeterminowanych" pożyczek to przypadki, które zdają się trafić do windykacji, albo już trafiły
  • każdy może sobie policzyć jaka jest stopa zwrotu ...



poniedziałek, 19 maja 2008

Z Tuska jest taki liberał, jak z koziej dupy trąba.



środa, 27 lutego 2008

Komentarz obrazkowy na temat strajków.



czwartek, 7 lutego 2008

Identyfikatory niewoli.

"Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi:
miała dwa rogi podobne do rogów Baranka,
a mówiła jak Smok,
I sprawia, że wszyscy:
mali i wielcy,
bogaci i biedni,
wolni i niewolnicy
otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło
i że nikt nie może kupić ni sprzedać,
kto nie ma znamienia -
imienia Bestii
lub liczby jej imienia.
" Ap 13,11.16-17

Nie mając numeru NIP - nie dostaniesz wynagrodzenia, nie kupisz samochodu, mieszkania, domu.

Nie mając numer REGON - Nie będziesz mógł świadczyć usług fryzjerskich.

Czemu te numery są niekorzystne z punktu widzenia Kowalskiego ? bo bez nich "nie można nic kupić i sprzedać", a dzięki nim tenże Kowalski trzymany jest za mordę.

Bez nich nie możesz funkcjonować. Jesteś outsiderem wielkiej posłusznej masy.

W niedalekiej przyszłości najprawdopodobniej każda żywa dupa będzie miała wszyty RFID.

Nie ? Każdy swoją dupę chce chronić !!! a to przed agresją (fobia przed rzekomym terroryzmem), przed biedą (socjalizm), przed brakiem emerytury (OFE), a to przed nijakością własnej nacji (faszyzm, nazizm). Każdy z tych sposobów organizacji naszego życia nadaje numerki bez których nie można nic. Numerki które OGRANICZAJĄ NASZĄ WOLNOŚĆ.

Nie jestem przeciwnikiem numerków. Jestem przeciwnikiem tych, które są wykorzystywane do ograniczania mojej wolności. 4 miesiące w roku pracuje na podatek dochodowy i ZUS, a z tego co mi zostanie mogę kupować rzeczy które są w gigantycznym stopniu opodatkowane. Kupuje je w firmach które mają REGON'y, kasy fiskalne, inspekcje urzędów skarbowych.

Ogłupiona informacyjną papką masa nie myśli.
Nastały czasy Wielkiego Brata, albo czasy Bestii jak kto woli.

środa, 30 stycznia 2008

jedna z machin dobrobytu zapewnionego przez Państwo

Przeprowadźmy eksperyment myślowy. Nie wiem, czy eksperyment byłoby sens przeprowadzać dzisiaj (po nagonce antykorupcyjnej PISu - może i tam strajkują), no ale załóżmy, że eksperymentujemy, że dzisiaj to nie dzisiaj, tylko dzisiaj to któryś z dni sprzed trzech lat.

Wyobraźmy sobie miasto, które ma od 200k do 500k mieszkańców. Załóżmy że znajduję się gdzieś niedaleko stolicy.

Załóżmy, że w mieście tym istnieją placówki państwowej służby zdrowia.

W jednej z nich znajduję się machina, którą zowią tomograf komputerowy.

Zespół ludzi ją obsługujący, gdy rząd CBA jeszcze nie straszył, dbał o to, żeby nie pracowała ona na pełnych obrotach, ale załóżmy na 10% do 20% tego co mogła wyrobić dziennie.

Skutkowało to paradoksalnymi, dla każdego socjalisty, benefitami operatorów machiny :

a) mieli mniej pracy => więcej czasu na pogadanki przy kawusi

b) do ich maszynowni ustawiały się długie kolejki => w razie zagrożenia życia bliskiej osoby - krewniak nie szczędził pieniędzy i owych maszynistów nagradzał sowicie, co by zwiększyli dzienne obłożenie maszyny o parę procent i bynajmniej nie brano w tym celu nikogo z początku kolejki.

Jak to jest, że Ci maszynisci/operatorzy strajkują obecnie z powodu swoich niskich zarobków. Przecież to wolny kraj. Można iść pracować gdzie indziej. Dlaczego zniewalają siebie, A ZARAZEM RESZTĘ SPOŁECZEŃSTWA ?

Oczywiście to tylko eksperyment myślowy i w porządnie wyregulowanym socjalistycznym kraju-raju jak nasz, nic takiego nie mogło mieć miejsca.

wtorek, 29 stycznia 2008

Niewolnicy koncernów samochodowych.

Podatek dochodowy jest zły !!!

Nie ma to jak mocny początek. Postanowiłem tak rozpocząć mojego bloga, oraz w dużej mierze podatkowi dochodowemu tegoż bloga poświęcić, bo żaden z innych podatków tak mnie nie boli jak właśnie ten.

No to zaczynamy !

Najgorsze jest to, że 95% społeczeństwa odbiera to, że musi go płacić tak samo jak to, że jutro rano wstanie słońce - czyli "oczywistą oczywistość". Natomiast na każdy pomysł usunięcia go, ta sama grupa reaguje tak, jakby postulować o to, by od dnia następnego słońce już nie wstawało.

- bo się nie da
- bo najbiedniejsi wyjdą na ulicę (biedni i tak nigdy nie wychodzą, wychodzą Ci którzy są silni, w za przeproszeniem, kupie)
- bo zastąpienie go innym podatkiem - np. od aktywów jest niewykonalne ( podatek dochodowy trudniej sciągać i trudniej panować nad tym kto co mógł, a czego nie mógł odliczyć - a Państwo się jednak jakoś w to babra)

tłumaczeń jest wiele, a swego rodzaju tumiwisizm większości naszych krajan jest potężny.

Każdy libertarianin/liberał/prawicowiec od razu powie, że stanowi on zamach na wolność obywatelską, a co gorsza zamach ten dokonywany jest przez przekupnego urzędnika bądź polityka.

Idąc dalej tym tropem - zastanówmy się, czy jeżeli podatek dochodowy, tak silny aparat represji i ubezwłasnowalniania ludzi jest w rękach Państwa, to czy ktoś wpływowy nie próbuje go jakoś wykorzystać i ukierunkować.

Śmiem twierdzić, że jednymi z beneficjentów tego stanu rzeczy są koncerny samochodowe. W Polsce już ponad połowa nowo sprzedawanych samochodów, to samochody kupowane przez firmy i o ile dynamika sprzedaży nowych aut osobom fizycznym maleje, o tyle dynamika sprzedaży nowych samochodów firmom rośnie w zawrotnym tempie.

Czy to wynika tylko z chęci ciągłego jeżdżenia nowymi samochodami ? Moim zdaniem nie. Jest to po prostu jeden z łatwiejszych sposobów ucieczki przed podatkiem dochodowym. Najbardziej jaskrawym przypadkiem, w kontekście tematyki tego blogu, jest wzięcie samochodu "w leasing", który to funkcjonuje tylko i wyłącznie z powodu istnienia podatku dochodowego ( nabywcy się to opłaca, mimo że zarabia na nim firma leasingowa, bo całość rat leasingowych "wrzuca" w koszta ).

Drogi czytelnik może się ze mną nie zgodzić, ale dla mnie namacalne efekty i dowody na to, że sytuacja jest chora i patologiczna, to :

- istnienie firm leasingowych (rzesza ludzi żyje z tego, żeby pomagać innym nie płacić podatków, ale niestety ta rzesza żyje z naszej krwawicy na zasadzie mniejszego zła)
- samochody, które rozsypują się po kilku latach od nowości ( jak to jest, że stary Mercedes, Opel, czy Ford, jeżeli nie był bity, i był w miarę zadbany będzie mniej usterkowy i z mniejszym prawopodobieństwem będzie rdzewieć niż pięcioletnie auto ?

Tak jakby celem życia człowieka było jeżdzenie nowymi samochodami.
Niestety ktoś za nas zdecydował i nas do tego zmusza. Ten ktoś, gdy nie kupujemy tego co on chce, zostawia nam jakieś resztkówki z tego co wypracowujemy. No chyba, że zdecydujemy się kupić to co on chce, wtedy nam podsypie pieniążków wmawiając, że dobrze robimy.

Ja i tak wolę stare auta.